Sumienność, pracowitość i brak strachu przed możliwą porażką...
Sumienność, pracowitość i brak strachu przed możliwą porażką...
Dodano: 2009-07-07
...rozmowa z laureatem konkursu TopCoder Open 2009.
Kilka tygodni temu polska prasa dumnie informowała o sukcesie Polaka w konkursie TopCoder Open 2009, Marka Cygana. Poniżej prezentujemy wywiad ze zwycięzcą trzeciego miejsca w prestiżowym konkursie informatycznym.
Praktykanci.pl: Na początku pozwoli Pan, że złożę Panu gratulację. III miejsce w konkursie TopCoder Open 2009 to fantastyczny wynik! Czy może Pan powiedzieć kilka słów o tym prestiżowym konkursie?
Marek Cygan: Bardzo dziękuję. Firma TopCoder raz do roku organizuje konkurs TopCoder Open. Konkurs ten odbywa się w kilku zróżnicowanych kategoriach - należą do nich między innymi projektowanie

Marek Cygan - laureat konkursu TopCoder Open 2009
oprogramowania, kategoria grafiki komputerowej jak również algorytmy. Ja startowałem w kategorii algorytmicznej. Wszyscy uczestnicy tej kategorii uczestniczą w rundach internetowych, gdzie do następnej rundy kwalifikuje się wyłącznie trzecia część uczestników danej rundy. Po pięciu takich rundach wyłoniona osiemnastka została zaproszona na finał do Las Vegas. W rundach internetowych podobnie jak w finałach każdy z zawodników otrzymuje zestaw trzech zadań zróżnicowanych pod względem trudności. Rozwiązaniem zadania jest program komputerowy, który zwraca poprawne odpowiedzi dla wszystkich testów przygotowanych przez organizatorów, jak również innych uczestników konkursu, którzy mogą zgłaszać swoje propozycje testów podczas piętnastominutowej fazy testowania cudzych programów. Zawodnik, który zgromadzi najwięcej punktów wygrywa, gdzie liczba punktów uzyskanych za poprawnie rozwiązane zadanie zależy od czasu poświęconego na jego rozwiązanie oraz od stopnia trudności zadania (określonej przez organizatorów).

Marek Cygan - laureat konkursu TopCoder Open 2009
Pokonał Pan ponad 4 tysiące zawodników z całego świata. Jak Pan to zrobił? :))
Startuję w konkursach programistycznych od wielu lat, dzięki czemu mam duże doświadczenie. Podczas rund internetowych bardzo ważne jest bezbłędne rozwiązywanie zadań, gdyż niepoprawne rozwiązanie dostaje zero punktów, zatem taki błąd popełniony w jednej z rund może kosztować odpadnięcie z całego konkursu. Dlatego też ważne, aby zgłaszane programy były bezbłędne, nawet jeśli trzeba poświęcić dodatkowe minuty na testowanie rozwiązań. W ścisłym finale bardzo ważna jest odporność na stres oraz, jak w każdym konkursie, nie bez znaczenia pozostaje dyspozycja danego dnia oraz szczęście.
Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w konkursie TopCoder Open?
Trzeba mieć ukończone 18 lat oraz zarejestrować się na stronie: http://www.topcoder.com/tc
W 2005 roku również osiągnął Pan wielki sukces w konkursie Google Code Jam, a w 2007 roku został Pan Mistrzem Świata w Programowaniu Zespołowym, innymi słowy jest Pan człowiekiem niezwykle zdolnym, utalentowanym, człowiekiem sukcesu. W jaki sposób osiągnął Pan takie sukcesy? Sumienna nauka na uczelni? Samodzielne zdobywanie wiedzy? Jak zaczęła się Pana przygoda z programowaniem?
Myślę, że użyte superlatywy są zbyt silne w moim przypadku. Każdy z wymienionych sukcesów poprzedzony był wieloletnią, mozolną pracą. Sumienność, pracowitość i brak strachu przed możliwą porażką (czego nie można mylić z przesadną pewnością siebie) to cechy, które moim zdaniem są najistotniejsze w drodze po sukces w każdej dziedzinie życia. W dostępie do wiedzy zawsze pomagali mi nauczyciele akademiccy, a w trudnych sytuacjach za każdym razem mogę liczyć na wsparcie mojej kochanej małżonki. Przygoda z programowaniem zaczęła się już na początku szkoły średniej, jednakże pomimo starań przez cztery lata nie osiągnąłem żadnych sukcesów w Olimpiadzie Informatycznej. Praca i poświęcony czas zaczęły przynosić efekty dopiero na studiach.
W chwili obecnej jest Pan doktorantem na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego. Dlaczego zdecydował się Pan na kontynuowanie drogi naukowej? Wygrywa Pan najważniejsze konkursy informatyczne. Już teraz jest Pan znanym naukowcem i myślę, że bez problemu mógłby Pan znaleźć wspaniałą pracę i to niekoniecznie w Polsce. Czy po tych niesamowitych zwycięstwach otrzymał Pan jakieś propozycje pracy? Czy jakaś firma (polska/zagraniczna) zainteresowała się Panem jako przyszłym pracownikiem/praktykantem?
Właśnie ukończyłem pierwszy rok studiów doktoranckich, więc moja droga naukowa dopiero się rozpoczyna. Praca naukowa daje mi zarówno satysfakcję, jak i bardzo istotną dla mnie swobodę działania. Podczas studiów magisterskich dwa razy odbywałem trzymiesięczne praktyki wakacyjne w firmach informatycznych w Kalifornii. Podczas ostatniego roku studiów pracowałem również na pół etatu w polskiej firmie, co pozwoliło mi na zdobycie cennego doświadczenia. Aktualnie skupiam się jednak całkowicie na pracy naukowej, aczkolwiek w przyszłości nie wykluczam powrotu do zawodu programisty.
Polska ma co prawda najlepszych programistów na świecie, ale wciąż pozostaje krajem zapóźnionym informatyczne i to nie mówiąc już o skali światowej, ale na tle krajów Unii Europejskiej. Czy myśli Pan, że istnieje szansa, aby kiedyś te dwa aspekty się zrównały? Najlepsi programiści = wysoki stopień informatyzacji w naszym kraju.
Uważam, że sprawy idą w dobrym kierunku, uczelnie mają coraz większe związki z przemysłem informatycznym, niestety niektóre procesy wymagają czasu i wykształcenia odpowiednio dużej liczby wykwalifikowanych pracowników. Oczywiście uważam, że nie tylko istnieje szansa, ale jestem przekonany, że kiedyś te aspekty się zrównają, a czas trwania tego procesu zależy od determinacji władz państwowych oraz uczelnianych.
Czy myśli Pan, że sukcesy Pana i innych zespołów np. z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Wrocławskiego, Politechniki Poznańskiej, Politechniki Gdańskiej mogą zmienić sytuację polskich naukowców-informatyków?
Bezpośrednio nie, aczkolwiek sukcesy polskich informatyków pozytywnie wpływają na opinie o środowisku informatycznym w Polsce, co zwiększa prawdopodobieństwo otwierania centrów badawczo-rozwojowych w Polsce przez duże koncerny. Ponadto popularność informatyki ma wpływ na poziom studentów, gdyż im więcej kandydatów, tym większa szansa na lepszych studentów, a niektórzy z nich zostają potem na uczelni jako pracownicy naukowi, których zaangażowanie i możliwości intelektualne mają wpływ na pozycję polskiej nauki na arenie międzynarodowej.
Jakie kolejne wyzwania stoją przed Panem?
Aktualnie skupiam się na pracy naukowej, chciałbym stworzyć ciekawą i wartościową pracę doktorską.
Dziękuję za rozmowę.
Ja również dziękuję.





